Od przeszło czterech lat, kiedy za oknem panuje ładna pogoda, a ja mam wolny czas, wyruszam w plener. Fotografia, która wkradła się w moje życie stosunkowo niedawno, zdążyła już na dobre się w nim zadomowić. Robienie zdjęć pochłonęło mnie bez reszty. To wspaniała pasja, która pozwala mi się oderwać od codziennych zajęć.
Pierwszy aparat cyfrowy kupiłem w 2001 roku i był to Photon Pentagram 484, którego później wymieniłem na Olympusa C70, którego wygrałem w jednym z konkursów fotograficznych organizowanych przez „Komputer Świat”. Obecnie fotografuję Nikonem D40.
Ze względu na miejsce mojego zamieszkania, głównym tematem moich prac są krajobrazy, na których staram się pokazać piękno wielu miejsc gminy Lubrza. Lubię fotografować także tętniące życiem społeczno-kulturalne środowisko lokalne mieszkańców gminy oraz bogatą florę i faunę. 
Gmina Lubrza należy do najatrakcyjniejszych zakątków na Niżu Polskim, dlatego w poszukiwaniu doskonałych scenerii nie trzeba wcale jeździć na drugi koniec świata.. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i uchwycić jakiś moment, gest, wyjątkowy nastrój. Jak często bowiem nie zdajemy sobie sprawy, że środowisko przyrodnicze, to nie tylko tereny objęte ochroną prawną, ale także leżące tuż obok naszych domostw łąki, niewielki lasy, nieużytki czy wreszcie parki i skwery, które również fotografuję o różnych porach roku. Właśnie w tych miejscach, enklawach spokoju i ciszy mam możliwość bezpośredniego kontaktu z przyrodą, którą mogę zarejestrować.
Utrwalenie na kartce papieru organizowanych cyklicznie na terenie gminy imprez plenerowych to również niezwykłe dla mnie wyzwanie. Podczas imprezy „Nocy Nenufarów”, na której można obejrzeć niepowtarzalny teatr na wodzie, staram się uchwycić przede wszystkim historię miłości pięknej dziewczyny – Lubrzany, zaklętej w kwiat nenufaru oraz towarzyszącą widowisku bogatą scenografię średniowiecznej wioski czy ucharakteryzowaną młodzież w regionalnych strojach.
Natomiast podczas imprezy „Zlot Pojazdów Militarnych” w Boryszynie, która jest jedyną na terenie Polski zachodniej, staram się uchwycić ta niepowtarzalną atmosferę, jedyną w swoim rodzaju, której towarzyszą tumany kurzu, ryk potężnych silników oraz defilada pojazdów militarnych.
Ciągle staram się poprawiać swoją technikę, ulepszać kadry, ale obserwując prace innych, widzę, ile muszę się nadal nauczyć...